Przygoda ze slownikiem t9
Gdy po raz pierwszy mialem pisac wiadomosci sms, poslugiwalem sie zwyklym Abc.
Cos takiego jak t9 bylo wrecz czarna magia.
Tak toz stalo sie przyzwyczajeniem jego wylaczanie.
Az dzis rano, pelen ciekawosci i checi “unowoczesnienia” pisania na telefonie, uzylem t9.
“Niczym gwerty” - pomyslalem.
Faktycznie, slownik ten daje wielkie mozliwosci, i warto sie na niego przerzucic.
Teraz nie wyobrazam sobie pisania wiadomosci tekstowych bez niego.
Dzisiejsza mysl - “Moglby wlaczyc t9, a nie pisac Abc”.
Z calego serca, polecam sie przelamac do jego uzywania.
Jako ze powstal tak wielce telefonowy wpis, napomkne jeszcze o modyfikacjach ktore dzis rano wprowadzilem do mojego k310@w200.
Sterowniki wyswietlacza zmienilem na tzw. MaxDriver. Jest wieksze nasycenie i kontrast kolorow.
Ogolnie dosc poprawily jakosc wyswietlania.
Do tego patche na pliki *.swf na tapete, przyciszanie przyciskiem walkman oraz bardziej dokladna regulacje podswietlania ekranu.
Kolorystyke zmienilem na jasniejsza, uzywajac swojego 8t-motywu v2, oraz ikon znalezionych na forum.
Pozbylem sie tez splashy aby nie czekac az sie wyswietla.
Przydaloby sie rownie cos na wylaczenie “Slowo zostalo dodane do slownika”, bo zdeka wnerwia jak sie szybko chce cos dodac.