Witam. Dzis rano dokonczylem motyw ubuntu, bazujacy na standardowym motywie wordpressa.
To wszystko na czesc visty, ktora na szczescie nie u mnie, wyciela glupi numer 
Wszystko zaczelo sie od podrecenia szyny procka.
Wiadomo, czasami popelni sie jakis blad. Wtedy to nastepuje restart biosu.
Wszystko ladnie i pieknie, ale zrestartowany zostal rowniez sam zegar.
Tutaj zaczela sie vista oem sypac 
Uruchamiamy system… I zostajemy poinformowanie o tym ze “uleglismy piractwu komputerowemu”…
Ta… Proba aktywacji przez neta - nic. Przez telefon - nic.
I to oto uroki licencji oem 
Dobrze ze ubuntu nie trzeba aktywowac.
Ostatnio pokusilem sie o zabawe wine.
Uruchomilem sobie juz theme creatora do SE, i setool2, chociaz nie sprawdzalem czy dobrze dziala.
Jesli o styl chodzi… Dlaczego ubuntu ?
Do niedawna chcialem zrobic cos al’a Aero… Ale jednak wole ubuntu.
Jak na strone majaca przedstawiac glownie tresc, to 8t-ubuntu sprawuje sie niezle.
Mam jeszcze drobne plany co do stworzenia ikonek, np. do 8t-shoutbox i przystosowania jego wygladu do bloga.
Dzisiaj po powrocie ze szkoly zrobilem sobie silniczek ktory nazwalem “Angel mini”.
Zaladowalem do zdegradowanego modelu rakiety.
Dobra, start z wyrzutni… Leci… Zwialo 
Trzeba bedzie lepszy model zrobic 
Ale nie chce mi sie bawi zbytnio w takie “niskoloty” (Co to te 30m…) 
Moze zrobie cos pod normalnego Angel’a.